16.07.2018

POCIĄGOWE MYŚLI

Dworzec 9:01 wsiadam do pociągu. 9:03 pociąg odjeżdża z peronu. 10:56 jestem w połowie drogi. Myśli w mojej głowie kłębią się i wiele nowych pomysłów przychodzi mi do głowy. Szukam miejsc w moim mieście, do których mogłabym się udać. Zastanawiam się nad tym co będzie następnego dnia, pojutrze, za tydzień i za miesiąc. Nikt tego nie wie, ale nikt nikomu nie zabronił marzyć. Robię plany na najbliższe 2 tygodnie, po to aby moje lenistwo ze mną nie wygrało. Korzystam z okazji, że jestem zmotywowana do pracy na swój mały sukces. Rosnące liczby statystyk na blogu powodują, że jestem jeszcze mocniej zaangażowana we wszystko co tutaj się dzieje. Każdy nowy post sprawia, że się uśmiecham i czekam jeszcze bardziej zniecierpliwiona na możliwość dodania kolejnego. Czas mi się wtedy bardzo dłuży.
11:42 jestem coraz bliżej domu. W słuchawkach leci ulubiona muzyka. Za oknem dynamicznie zmieniają się obrazy, głównie lasu i kilku stawów. Widok odpręża i powoduje to, że przypominam sobie o wolnym, które właśnie mam. O rodzinie i znajomych, których niedługo spotkam. Coraz bardziej dociera do mnie fakt, że coś za sobą pozostawiłam i przez jakiś czas do tego nie wrócę. Myślę czy wszystko ze sobą na pewno zabrałam i o niczym ważnym nie zapomniałam. Gdy upewniam się, że najważniejsze rzeczy są razem ze mną, oddycham z ulgą i skupiam się na otaczającym mnie świecie.
12:38 zostało mi ostatnie 11 minut. Stoję podekscytowana przed wyjściem z wagonu i podziwiam znajome budynki i miejsca, w których tak dawno nie byłam. Gdy pociąg dojeżdża na stację i zatrzymuje się, wysiadam i rozglądam się za rodziną. W końcu ich dostrzegam i czuję, że jestem już u siebie.
14:23 samochód wjeżdża na podwórko. Widzę swój dom, ogród - miejsce gdzie dorastałam przez 20 lat. Wchodzę do środka, wychodzę na balkon, siadam i słyszę jedynie śpiew ptaków, szum drzew, które kołyszą się pod wpływem wiatru. Dookoła spokój, którego teraz tak potrzebuję. Zamykam oczy, koncentruje się tylko na tym co jest dookoła mnie. Mogę już spokojnie odetchnąć. Po 5 godzinach podróży w końcu jestem w domu i mogę przestać się już martwić.
Czytaj dalej »

13.07.2018

MAKRO

Dzisiaj kolejna dawka zdjęć. Tym razem moich ulubionych, czyli makro. Początek tego bloga opierał się właśnie na takich zdjęciach, dlatego chciałabym od czasu do czasu do nich wrócić. Takie urozmaicenie wydaję mi się dobrym pomysłem i też małą odskocznią od tych tradycyjnych postów. Miłego oglądania!
Czytaj dalej »

10.07.2018

UPADEK ZDROWIA

Z uśmiechem na twarzy mogę stwierdzić, że w końcu moja sesja dobiegła końca (przynajmniej do września). Dokładnie dzisiaj był mój ostatni egzamin przed wakacjami - aż trudno mi w to uwierzyć. Nawet nie wiecie jak bardzo mnie to cieszy, bo dłużej już bym nie wytrzymała. Nieprzychylność i złośliwość prowadzących potrafi dać ostro w kość i mimo, że ktoś bardzo się stara, to wierzcie mi, że nawet to nie pomoże. Jak ktoś sobie coś wmówi to nie ma opcji, żeby go przekonać.
Ciężkie 2 tygodnie pozostawiły w mojej psychice ogromne ślady. Zostałam postawiona w sytuacji, w której nie byłam w stanie już nic więcej przyswoić. Mimo, że codziennie próbowałam się uczyć innego przedmiotu na następny dzień to w pewnym momencie kompletnie nic to nie dawało. Miałam wrażenie, że im mniej się uczę, tym więcej jestem w stanie zrobić na egzaminie. Dziwne, ale jednak tak było. Myślę, że to wynik przepracowania. Mój organizm mocno ucierpiał przez ten czas, dlatego wiem, że teraz muszę zregenerować siły, bo od września czeka mnie znowu dużo pracy. Na razie o tym nie myślę, chcę skupić się na tym co lubię robić. Zbliża się dużo nowości, bo czekam na kilka paczek, które mam nadzieję dotrą do mnie jak najszybciej. Już jutro wracam do domu i cieszę się, że będę mogła na jakiś czas opuścić miasto, które wyssało ze mnie całą możliwą energię.
A jak Wasze wakacje? Planujecie jakieś wyjazdy?
Czytaj dalej »

07.07.2018

BLACK AND GREY

Czarny i szary to zdecydowanie moje 2 ulubione kolory. W mojej szafie można znaleźć ubrania głównie w takich barwach. Czasem zdarzy się coś beżowego, czerwonego lub niebieskiego, ale dopatrzenie się innych graniczy z cudem. W tych czuję się po prostu najlepiej mimo, że w lato czarny kolor to nie jest najlepszy pomysł.
Spodnie z dzisiejszych zdjęć to jedne z moich ulubionych. Są mega wygodne, idealne na dzień kiedy nie mam ochoty na noszenie przylegających jeansów. A czarny top to moja zimowa zdobycz, która czekała na odpowiednie temperatury. Buty to popularne, klasyczne superstary. Szybkie i proste rozwiązanie - takie jak najbardziej lubię.

Czytaj dalej »

03.07.2018

LEK NA ZNISZCZONE WŁOSY | BIOVAX

Piękne, długie i lśniące włosy to marzenie każdej z nas. Moja historia z włosami jest dość skomplikowana. Zawsze starałam się o nie bardzo dbać, obcinałam regularnie końcówki, ale wiadomo z czasem i tak się niszczą. Było kilka radykalnych ścięć, ale postanowiłam w pewnym momencie bardziej o nie zadbać. Długo szukałam idealnego produktu do moich włosów. Tyle kosmetyków ile używałam chyba nie da się zliczyć. Wszystkie maski, odżywki, szampony regenerujące sprawdziłam już dawno. Dawały efekty, ale chwilowo. Potem gdy ponownie je suszyłam lub prostowałam (tylko czasami, ale jednak) ponawiały efekt zniszczonych, przesuszonych włosów. Do momentu gdy w moje ręce wpadła ta maska regenerująca i olejek z firmy Biovax.
Pierwsze wrażenie? Zdziwienie, że po jednym użyciu włosy rozczesały się bez żadnego mocnego szarpania. Po wysuszeniu natomiast były tak miękkie w dotyku, że nie mogłam się od nich odczepić. Moje zniszczone końcówki już nie wyglądały na takie, a wręcz przeciwnie, wyglądały naprawdę zdrowo.
Zasługą takiego działania jest skład tych produktów. Nie zawierają w sobie parabenów, SLS, SLES i olejów mineralnych, które powodują przesuszenie włosów. W swoim składzie mają 3 naturalne oleje: arganowy, makadamia i kokosowy. Ich działanie jest nieziemskie.
W opakowaniu razem z maseczką dostajemy czepek (wspomaga utrzymanie temperatury przez co substancje aktywne wnikają łatwiej do wnętrza włosa) i saszetkę olejku (1,5 ml). Produkty przebadane dermatologicznie.
Koszt takiego zestawu to około 50 zł (w zależności od miejsca gdzie go kupimy).
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia